Aktualności
Kontakt
Skrzynka na listy
O nas
1%
Programy
SubProgramy
Projekty
Mój Grochów
Kapliczki na Pradze
Pragnienie
Kurs SOZ
Ordonka
Zielony Teatr
Relacje
Artykuły
Partnerzy
Newsletter
         
              

Wystawa ponad 40 fotogramów Jean-Marc Moser'a – artysty fotografika i dokumentalisty mieszkającego w Paryżu związanego rodzinnie z południowo-praskim Grochowem. Wystawa technicznie dostosowana jest do prezentacji plenerowych .

Jean-Marc
Urodziłem się w 1968 roku. Od 1991 roku przyjeżdżam regularnie do Polski (moja żona jest Polką). W moich fotografiach nie jestem obserwatorem zewnętrznym i krytycznym. Moje zdjęcia nie są dokumentalne w potocznym tego słowa znaczeniu, chociaż czuję, że każde z nich jest dokumentem intymnie związanym z miejscem.

Kiedy robię zdjęcia nie mam wcześniej zdefiniowanego tematu, nie zastanawiam się, daję się prowadzić nogom i oczom przyciąganym przez światło, faktury, harmonię form. Potem z zebranego materiału - czasami przez wiele lat - stopniowo wyłaniają się obrazy. Z długą pracą laboratoryjna związana jest praca uzewnętrzniania uczuć.

W widokach miejskich staram się oddać atmosferę miejsc lub grę kompozycji linii i powierzchni. Lubię myśleć, że odkrywam ich ukrytą twarz, którą tylko medium fotografii i stan mojego ducha pozwalają uchwycić. Lubię też, kiedy zdjęcia dialogują ze sobą tym samym tematem lub przeciwnie – dość oddalonym. Tworzą się wtedy relacje równowagi, zachwiania równowagi, przyciągania lub odpychania. Jest to rodzaj gry dającej wolność.

Grochów
Fascynują mnie tutejsze kontrasty. Szklane biurowce obok brukowanych uliczek, czynszowych kamienic i starych willi w zdziczałych ogrodach - mówi Jean-Marc Moser, fotograf z Paryża. W Polsce spędził kolejne wakacje. Za każdym razem zatrzymuje się na Grochowie, gdzie mieszka mama jego żony. To właśnie w domu teściów złapał grochowskiego bakcyla. Podczas każdej wizyty w Warszawie przemierza z aparatem ulice Grochowa, Kamionka, Olszynki Grochowskiej i Gocławka. Tu znalazł przestrzeń, której brakuje mu w Paryżu, gdzie na zlecenie merostwa dokumentuje zabytki i dzieła sztuki. - Niezwykły jest tutejszy mariaż nowoczesności ze starością - zachwyca się. - Lśniące, postindustrialne budynki obok spatynowanych czasem domów i kapliczek. Jest tu jakaś dzikość, wolność, bałagan, przestrzeń. Ten chaos jest piękny.(Cezary Polak, 28-08-2004, gazeta.pl)

"Mój Grochów" eksponowany był dotychczas w kilku miejscach. Oto relacje z wybranych wystaw.